W ciągu pierwszego miesiąca funkcjonowania płatnych parkingów w Międzygórzu, Spalonej oraz przy ul. Strażackiej w Bystrzycy Kłodzkiej, gmina zarobiła 40 tys. zł. Jeśli taki poziom dochodów się utrzyma, roczny wpływ do budżetu może wynieść nawet 500 tys. zł – co stanowi zauważalne wsparcie dla finansów gminy.
Informację tę przekazała burmistrz Renata Surma podczas sesji Rady Miejskiej 27 czerwca 2025 roku, odpowiadając na pytania radnego Dariusza Piotrowskiego. Ten zwrócił uwagę na zbyt wysokie opłaty, szczególnie przy ul. Strażackiej oraz dla autobusów – 40 zł za godzinę.
– Parking pod Biedronką praktycznie stoi pusty. A stawka 40 zł za godzinę dla autobusów to zbyt dużo. Przykładowo, sześciogodzinny postój kosztuje 240 zł – turyści mogą się rozmyślić – argumentował radny.
Burmistrz odpowiedziała:
– Dajmy sobie czas. Po wakacjach wrócimy do tematu. Nie mówię, że zmian nie będzie. A może wprowadzimy zmiany… na wyższe stawki?
W dyskusję włączył się również radny Mariusz Lis:
– 240 zł za cały dzień to 4,80 zł za osobę, jeśli przyjmiemy, że autokar ma 50 miejsc. Czy to naprawdę tak dużo?
Płatne parkowanie w centrum
Zgodnie z zapowiedziami, po zakończeniu remontów w bystrzyckim starym mieście oraz po budowie nowego, 150-miejscowego parkingu za nadleśnictwem, całe centrum miasta zostanie objęte strefą płatnego parkowania. Mieszkańcy będą mogli wykupić miesięczne abonamenty – w przedziale od 80 do 150 zł.
Dowiedzieliśmy się również, że parkingi w Międzygórzu – ostatnio dzierżawione osobom fizycznym, a wcześniej Fundacji Wilczym Tropem – okazały się niezwykle dochodowe. Zgodnie z Biuletynem Informacji Publicznej, dzierżawa obu parkingów kosztowała 4 tys. zł miesięcznie. Zdaniem burmistrz Surmy, to właśnie byli dzierżawcy stoją za zamieszaniem wokół opłat, jakie pojawiło się w internecie.
Dyskusję zakończono nieco enigmatyczną wypowiedzią burmistrz:
– Dosyć już tego wszystkiego, uległam.

Dochody na infrastrukturę
Środki z płatnych parkingów mają zostać przeznaczone na poprawę lokalnej infrastruktury. Zgodnie z deklaracjami, pieniądze wrócą do miejscowości, z których pochodzą. Jeszcze w tym sezonie w Międzygórzu i Spalonej pojawią się przenośne toalety – docelowo zastąpione trwalszymi rozwiązaniami. Planuje się również automatyzację systemu opłat, co pozwoli zrezygnować z kosztów związanych z zatrudnieniem inkasenta.
Klepisko przy ul. Strażackiej również ma zostać utwardzone i zyskać bardziej cywilizowaną nawierzchnię.
Wciąż drożej niż u sąsiadów
Pomimo wprowadzenia niższych stawek niż pierwotnie (w Międzygórzu i Spalonej było 8 zł za godzinę, obecnie 6 zł), nadal są to opłaty wyższe niż w wielu atrakcyjnych lokalizacjach w okolicy.
- W Górach Orlickich, pod Šerlichem – parking bezpłatny.
- Mezivrší (Říčky v Orlických horách) – 100 koron (ok. 17 zł) za dzień.
- Rynek w Nachodzie – od 2 zł do 15 zł za 3 godziny, każda kolejna godzina to 12 zł.
- Kudowa-Zdrój – 4 zł za godzinę dla samochodów osobowych, 10 zł dla autobusów (odpowiednio 50 i 100 zł za cały dzień).
- Parking przy Błędnych Skałach – bezpłatny.
Opłaty zostaną z nami
Z wypowiedzi burmistrz Surmy i braku szerszego sprzeciwu ze strony radnych wynika jasno – opłaty pozostaną, a ich obszar będzie prawdopodobnie rozszerzany. Choć – według nieoficjalnych informacji – na komisjach toczyła się bardziej gorąca dyskusja, to na sesji jedynie radny Piotrowski wyraził sprzeciw.
Sama zasadność wprowadzenia opłat za parkowanie nie budzi kontrowersji – to dziś standard – brak konsultacji społecznych przy ich wdrażaniu to, zdaniem wielu mieszkańców, poważny błąd.
W Międzygórzu parkingi już wcześniej były płatne – więc zmiana jest niewielka. Jednak w Spalonej opłaty wprowadzono po raz pierwszy, co spotkało się z ostrą krytyką, szczególnie w mediach społecznościowych. Tym bardziej, że tuż obok znajduje się bezpłatny parking. W weekendy oba są pełne, ale w tygodniu płatny parking świeci pustkami.
Podobnie wygląda sytuacja przy ul. Strażackiej – tam również widać pustki, a z kolei przy okolicznych sklepach panuje większy niż do tej pory tłok, bo tam jeszcze nie obowiązują opłaty.

