Po tygodniu upałów, w pierwszą lipcową niedzielę 2025 roku wybrałem się z córką na basen w czeskim Opočnie. To tylko 30 minut jazdy samochodem od mojego domu, a kąpielisko Broumar odwiedzałem już wcześniej, od pierwszej wizyty będąc mocno (pozytywnie) zdziwiony nowoczesną infrastukturą tego obiektu.
Kąpielisko posiada spory basen dla dzieci (ze ślimakową zjeżdżalnią) i drugi duży basen dla wszystkich, który ma tory sportowe, dużą zjeżdżalnię, tor przeszkód i stanowisko z morską falą. Nie zapomniano o niepełnosprawnych, dla których przygotowano specjalne zejście do wody. Niecki zbiorników wykonane zostały ze stali nierdzewnej, co zapewnia trwałość i w zasadzie bezobsługowe użytkowanie. Dookoła wyłożona jest kostka w kolorze piasku, co sprawia, że w letnie dni możemy poczuć się jak na śródziemnomorskiej plaży, a to przecież tylko 55 km od Bystrzycy Kłodzkiej.

Jak znudzi się nam pływanie, możemy skorzystać z oferty gastronomicznej, która może nie powala na kolana, ale oprócz párka w rohliku można dostać też bardziej zaawansowne dania. Dzieci spędzić czas na placu zabaw, na którym króluje wielka fregaty. Oprócz tego jest sporo innych rozrywek jak np. chińczyk, czy szachy. Oczywiście w wersji XL.

Myślicie sobie, że wstęp na taki obiekt musi kosztować krocie. Ale to nieprawda. Ja za siebie i córkę zapłaciłem 150 koron, czyli 30 zł i to jest koszt całego dnia. Dla uściślenia: dzieci poniżej 6 lat wchodzą za darmo, 6-15 lat 60 koron (10 zł), dorośli 90 koron (15 zł). Do tego dochodzą zniżki, gdy kupuje się bilety rodzinne.
Mimo zmęczenia i późnej pory nie miałem ochoty stamtąd wychodzić, bo córka bawiła się wspaniale. Teren dookoła basenów pokryty jest trawnikiem (jest dużo miejsca, żeby rozłożyć się z własnym kocem), na który cień rzucały drzewa oraz parasole z napisem “Kofola”. Tuż obok, dosłownie za miedzą położony jest malowniczy zbiornik Broumar, który powstał na przełomie XIV i XV wieku. Zanim zbudowano basen, to właśnie tam było kąpielisko – teraz jakość wody na to nie pozwala, ale wciąż można wypożyczyć łódkę, albo rower wodny, żeby podziwiać Broumar w ten sposób – szkoda, że ten sprzęt najlepsze czasy ma już za sobą (to chyba jedyna rzecz, do jakiej mogę się tu przyczepić!).
Słowem sielska i piknikowa atmosfera niedzielnego popołudnia, którą przeżywałem w tym miejscu kolejny raz. Chwilo trwaj!
Żałuję, że zawsze muszę znaleźć jakiś temat do zmartwień i narzekania. Nic na to poradzić nie mogę. I tym razem nie opuszczała mnie myśl, jak wspaniale mogłoby być mieć taki obiekt w zasięgu spaceru albo przejażdzki 15-20 minut autem. Tak, myślą byłem przy Bystrzycy Kłodzkiej i niszczejącym basenie na Górze Parkowej. Modernizacja basenu w Opočnie, która odbyła się w 2020 roku kosztowała 5.000.000 zł. I była to duża zmiana, bo basen żelbetowy przebudowano na metalowy, powstały też zjeżdżalnie i wyremontowano toalety – bo trzeba pamiętać o tym, że budynek usługowy jest z 1968 roku. Część elementów jest po remoncie, część za chwilę będzie go potrzebowała.
Oczywiście nie liczę, że modernizacja bystrzyckiego basenu zamknie się w takiej kwocie. Upłynęło tylko 5 lat, ale były to lata intensywne, które zmieniły światową gospodarkę. Marzę jednak o tym, żeby bystrzycki obiekt dążył do takiego standardu jak ten w Opočnie. Miasteczku trzykrotnie mniejszem niż królewska Bystrzyca. I tak, kąpielisko Broumar jest własnością gminy, działa niecałe 3 miesiące w roku, a oprócz dochodów z biletów wstępu zarabia na siebie sąsiadującym kempingiem. Dla porządku dodam, że są ratownicy, jest czysto, schludnie i dookoła darmowe parkingi. To, że nad miastem góruje majestatyczny zamek, mógłbym sobie darować, bo to przecież Czechy i nic w tym nadzwyczajnego.
Podobne obiekty funkcjonują w pobliskiej Dobrušce, Žamberku, czy Náchodzie. Wszędzie panuje podobny standard i ceny (w Žamberku drożej, ale sami sprawdźcie dlaczego) oraz forma własności – jest to mienie komunalne. To ostanie sprawia, że kąpieliska nie są nastawione na zysk, ale dzięki temu, że oferują dobrą jakość w słoneczne dni są dosłownie oblegane.
Jestem niezmienie ciekawy jak to będzie wyglądać w Bystrzycy. W stosunku do wymienionych miejscowości wyróżnia ją położenie basenu – nigdzie nie ma kąpieliska z takim widokiem. Gdyby standard i ceny były zbliżone, to królewskie miasto jest w stanie przyciągnąc nawet okolicznych Czechów, ale trzeba pamiętać o kompleksowości usługi. Oprócz kąpieliska potrzebna jest dobra gastronomia, plac zabaw i dodatkowe niewodne atrakcje.
Pozdrowienia z Opočna.

